-Gdzie ty byłaś?-zapytałam.
-Na spacerze!-zawołała i poszła do jaskini.
-Aha.Wiesz że Ojciec powiedział że będziesz miała szlaban.-zawołałam.
-Nie wierzę ci.-zawołała z poważaniem.
-To lepiej uwierz.-warknęłam.
-nie.-warknęła.
Potem pobiegła w głąb jaskini.
-Na,na,na,na,na.-nuciłam sobie pod nosem.
-La,la,la,la,la.-zanuciła do mnie Welis.
I nuciłyśmy sobie razem tak przez cały długi i piękny wieczór.
C.D.N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz