Zanim wrócił Avan była godz.Dwudziesta.Wiedziałam to ze względu na to że czytam z księżyca lub ze słońca.
-Bracie czemu tak późno?-warknęłam.
-Chciałem zdobyć lepszą i bardziej jasną wodę.-powiedział.
-O,serio a musiałeś to robić przez cztery godziny?-warknęłam znów.
-Tak siostrzyczko!-poszedł potem na swoją płytę spać.
-Mam,nadzieję że to zrobiłaś Welis!-zawołałam szeptem do siostry.
-Jasne-odpowiedziała.
C.D.N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz